Iskrzenie podczas zdejmowania ubrań wykonanych z włókien syntetycznych, strzelanie i iskry w czasie łapania za klamkę – to tylko niektóre efekty znane z wyładowań elektrostatycznych. Niewiele osób jednak zdaje sobie sprawę z faktu, że te mogą być o wiele bardziej niebezpieczne nie tylko dla zdrowia ludzkiego, ale również dla czułych maszyn, które coraz częściej pojawiają się na halach produkcyjnych. Jak zatem zapobiec ich pojawieniu się? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w poniższym tekście. Mamy nadzieję, że to, co chcemy Wam przekazać, pobudzi wyobraźnię niejedne osoby. Zachęcamy zatem do lektury.
Choć niewiele o nim wiemy, można się bronić
Zaawansowanie technologiczne sprawiło, że coraz więcej osób zastanawia się nad tym, jak sprostać pojawiającym się w procesach produkcyjnych, wyładowaniom elektrostatycznym. Zarówno osoby zajmujące się BHP, jak i kierownicy produkcji zdają sobie sprawę z faktu, że jedynie ochrona pracowników i ścisła kontrola pojawiającego się, niepożądanego naładowania elektrostatycznego, może zapobiec ich pojawieniu się. Jak zatem radzić sobie z tą pierwszą opcją. Normy, które obowiązują w Polsce jasno określają, że pracownicy narażeni na wyładowania elektrostatyczne, powinni zostać wyposażeni w odpowiednią odzież, która wykonana została z dobrze przewodzących materiałów. Jeśli chodzi o obuwie, to można dopasować do preferencji pracownika – mogą to być pełne buty, jak również klapki, czy sandały ESD.
