Nie ulega żadnej wątpliwości, że aby odzież antyelektrostatyczna spełniała swoje zadanie, powinna być odpowiednio skonstruowana. Na co zatem zwrócić szczególną uwagę? Co wyłuskać z normy, która jasno określa, jak powinna wyglądać odzież? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w poniższym tekście.
O odpowiednich warunkach słów kilka
Nie da się ukryć, że aby odzież antyelektrostatyczna producent spełniała swoją funkcję w 100% musi całkowicie zasłaniać ciało człowieka oraz jego prywatne ubrania, na które zakłada wspomniany kombinezon. Warto podkreślić, że ubiór rozpraszający ładunki elektryczne powinien być idealnie dopasowany do osoby, która go zakłada. Nie powinien być ani za duży, ani za mały. Nie może bowiem utrudniać, ani krępować ruchów pracownika.
Kiedy pracownik zajmuje stanowisko pracy, musi mieć na uwadze, że kombinezon, który założył powinien być w całości zapięty. Niedopuszczalne jest jego rozpięcie przed i w trakcie pracy. Można go zdjąć dopiero w momencie, kiedy opuści się stanowisko.
Każdy producenta takiej odzieży powinien zwrócić uwagę na fakt, że elementy przewodzące ładunek, takie jak guziki, czy zamek błyskawiczny mogą być stosowane, jednak powinny zostać przykryte materiałem, z którego wykonano całość ubrania. Tylko wtedy może zapewnić klientów, że ubranie jest antyelektrostatyczne. Co więcej, każdy inny element, który nie przewodzi ładunku, a powinien znaleźć się na ubraniu, np. elementy odblaskowe, powinien być przymocowany w miejscu, które osłoni elementy mogące o przewodzić. Każdy pracodawca powinien zwrócić uwagę na to, że jego pracownicy poza ubraniem powinni być również wyposażeni w specjalne obuwie z uziemieniem.
